Jak wygląda praca dietetyka w Niemczech?

Jak wygląda praca dietetyka w Niemczech. Dorota Mazurkiewicz

Regulacja zawodu dietetyka w Polsce to temat rzeka. Postanowiłam więc sprawdzić jak to wygląda w Niemczech. Dorota Mazurkiewicz pracuje w Berlinie już od 10 lat. Zapytałam o to, jakie rozwiązania stosuje się w tym kraju i czy faktycznie dzięki temu dietetykom jest lepiej?

Pracujesz w branży dietetycznej od wielu lat. Zaczynałaś w Polsce.

Tak, w 2013 roku ukończyłam Dietetykę kliniczną na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu. Jednak już od 2010 r. pracowałam jako wykładowca dietetyki w szkole policealnej we Wrocławiu. Później współpracowałam z fitness klubem, udzielając indywidualnych porad dietetycznych. Prowadziłam również seminaria oraz kurs gotowania o tematyce zdrowego odżywiania.

Dlaczego zdecydowałaś się wyjechać do Berlina? W tamtym czasie nie znałaś jeszcze dobrze języka niemieckiego.

Wyjechałam do Berlina w 2013 r., ponieważ mój partner dostał tam pracę. Na początku udzielałam porad dietetycznych jedynie w języku polskim. Dwa lata później byłam już w stanie pracować z klientami w języku niemieckim.

Czy musiałaś ukończyć studia w Niemczech?

Nie, ale żeby pracować z kasami chorych, należy przejść proces uznania dyplomu. Urząd niemiecki decyduje o konieczności nadrobienia zaległych przedmiotów, których nie było na uczelni w innym kraju. Ponadto należy zrobić dodatkowe kursy i szkolenia. Proces uznania dyplomu jest czasochłonny, wiąże się z dużą biurokracją i dodatkowymi kosztami.

A jak to wygląda w przypadku osoby, która nie ma jeszcze ukończonych studiów? Jakie wykształcenie pozwala na zdobycie pracy w zawodzie dietetyka w Niemczech?

Podstawowym wykształceniem dietetycznym jest ukończenie szkoły wyższej. Istnieją również najróżniejsze kursy dietetyczne, tak samo jak w Polsce. Nawet po takim kursie można już pracować w zawodzie, ale nie z kasami chorych.

Jakie należy spełnić wymagania aby móc pracować z kasami chorych?

Przede wszystkim należy ukończyć szkołę zawodową lub studia dietetyczne. Nie wystarczy tylko kurs weekendowy lub miesięczny. Po uzyskaniu dyplomu niezbędne jest otrzymanie certyfikatu przyznawanego przez Stowarzyszenie Dietetyków. Taki certyfikat może dostać dietetyk, który przeszedł proces dodatkowego doszkalania się, czyli systematycznie uczestniczy w seminariach, kongresach i zbiera tzw. punkty edukacyjne. Certyfikat ma datę ważności i należy go przedłużać. Dzięki niemu jest się widocznym w spisie dietetyków.

Zdobycie takiego certyfikatu wydaje się czasochłonne. Dlaczego warto pracować na kasę chorych?

Dzięki temu klienci korzystający z porad dietetycznych otrzymują dopłatę do pięciu porad dietetycznych. Stanowi ona 50%, a niekiedy nawet 90% kosztów. Ponadto jest się wtedy zwolnionym z podatku, ponieważ jest to usługa zdrowotna, a tego typu usługi nie są opodatkowane. Współpraca w niektórymi kasami chorych pozwala na systematyczny napływ pacjentów bez konieczności ich samodzielnego zdobywania. 

W Niemczech jest duży nacisk na zapobieganie chorobom. Kasy chorych płacą więc 100% kwoty za grupowe zajęcia prewencyjne dla pacjentów. Dietetyk z certyfikatem może współpracować z firmami, które chcą zorganizować dla swoich pracowników, np. dni zdrowia, wykłady, czy kursy gotowania.

Dlaczego niektórzy dietetycy wybierają drogę prywatną i decydują się na pracę bez certyfikatu?

Najczęściej dlatego, bo nie zgadzają się z wytycznymi niemieckiego odpowiednika instytutu żywności i żywienia i chcą iść drogą bardziej kontrowersyjną. Niektórych jednak po prostu zniechęca sam proces uzyskiwania certyfikatu, który jest czasochłonny i wiąże się z dodatkowymi kosztami.

Jak oceniasz zarobki dietetyka w Berlinie?

Zarobki dietetyka nie tylko w Berlinie, ale ogólnie w całych Niemczech są bardzo dobre. Dietetycy są w tym kraju bardzo pożądani. Pracę można znaleźć w różnych firmach, czy klinikach oferujących pensję na wysokim poziomie. Praca we własnym gabinecie na kasę chorych również jest korzystna finansowo.

Co możesz powiedzieć na temat pacjentów i ich problemów związanych z żywieniem w Niemczech? 

Problemy zdrowotne, z jakimi borykają się osoby w Niemczech są takie same jak w Polsce i w całej Europie, czyli głównie: otyłość, cukrzyca, nadciśnienie.

Z jakimi sprawami pacjenci zgłaszają się do Ciebie najczęściej? Czy są sumienni i zmotywowani?

Najczęściej zgłaszają się do mnie osoby z nadwagą i otyłością. Z motywacją bywa różnie. Nie widzę różnicy jeśli chodzi o sumienność pomiędzy Niemcami a Polakami.

Ilu procentowo pacjentów z Polski zgłasza się do Ciebie?

Moja znajomość niemieckiego jest już na takim poziomie, że większość pacjentów przyjmuję właśnie w tym języku. Zwłaszcza, że kasy chorych polecają mnie jako dietetyka mieszkańcom Niemiec, więc mam dzięki temu sporo klientów.

Obecnie modne stały się konsultacje online więc zgłaszają się do mnie również klienci polskojęzyczni mieszkający na całym terenie Niemiec. Myślę, że stanowią oni około 30% wszystkich moich pacjentów. Jednak są to osoby z polecenia, gdyż nie kładę nacisku na reklamy w języku polskim.

Co można by poprawić w Polsce aby dietetykom pracowało się lepiej?

Uważam, że regulacje prawne, takie jak w Niemczech ułatwiłyby pracę moim koleżankom i kolegom z Polski po fachu. Zwłaszcza bardzo sobie cenię współpracę ze wspomnianymi wcześniej kasami chorych.

Dorota Mazurkiewicz 

Magister dietetyki klinicznej (Uznanie dyplomu na pozimie: Diätassistentin, Diätetik M.Sc.), certyfikowany dietetyk Stowarzyszenia Dietetyki i Żywienia w Niemczech (Verband für Ernährung Diätetik e.V. – VFED)

Od 2013 roku zamieszkała w Berlinie, gdzie bezpośrednio po studiach zaczęła rozwijać się zawodowo jak i językowo. Doświadczenie zdobywała już w Polsce podczas studiów, a po przeprowadzce do Niemiec dalej rozwijała się dietetycznie. Pracowała jako freelancer, od 2016 roku była zatrudniona w dwóch praktykach dietetycznych w Berlinie, a obecnie buduje własną praktykę dietetyczna online – nutrisy.

Specjalizuje się w żywieniu klinicznym dorosłych i dzieci. Duże doświadczenie w tematyce żywienia w Onkologii jak i również bariatrii, do tego dieta sportowca nie jest jej obca. Ostatnie miesiące na własnym przykładzie rozwija swoją wiedzę w żywieniu kobiet ciężarnych i karmiących.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *